
W co wierzy Twój umysł?
- Paulina E Baczyk

- 10 lut
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 17 lut
Czy wierzysz Ty... czy wierzy Twoja podświadomość?
Przez bardzo długi czas wydawało mi się, że to, co mówię, nie ma sensu. Że moje słowa są za ciche. Że nikt tak naprawdę mnie nie słucha. Że ja sama… nie mam większej wartości.
I dziś wiem, że to nie była prawda. To była historia, którą powtarzałam sobie latami.
Kiedy myśl staje się prawdą
Podświadomość nie odróżnia prawdy od myśli, którą słyszy najczęściej. Nie analizuje. Nie sprawdza faktów. Ona po prostu wierzy.
Jeśli przez lata mówisz sobie:
„jestem nieważna”,
„to, co czuję, nie ma znaczenia”,
„inni wiedzą lepiej”,
Twoja podświadomość zaczyna traktować to jak fakt. A potem ciało, emocje i decyzje tylko to potwierdzają.
Moment przebudzenia
Przełom przyszedł wtedy, gdy zetknęłam się z wiedzą o podświadomości. Z naukami, badaniami, ale też z moim własnym doświadczeniem. Zrozumiałam, że to my kreujemy swoją rzeczywistość. Nie przez kontrolę. Nie przez perfekcję. Ale przez to, w co wierzymy na najgłębszym poziomie.
Potrzebowałam bodźca. Potrzebowałam kogoś, kto spojrzy na mnie inaczej i powie coś, czego sama nie potrafiłam wtedy jeszcze zobaczyć. Za to doświadczenie jestem ogromnie wdzięczna.
Zmiana, która dzieje się powoli
Od tamtego momentu zaczęłam:
myśleć o sobie inaczej,
mówić do siebie inaczej,
słuchać siebie uważniej.
Nie wydarzyło się to z dnia na dzień. I nie jest tak, że zawsze jest pięknie. Że zawsze jest lekko. Że nie wracają stare myśli.
Ale dziś wiem jedno: zawsze wybieram siebie.
Umysł powtarza. Podświadomość wierzy.
To, co mówisz do siebie każdego dnia, staje się Twoim wewnętrznym światem. A wewnętrzny świat wcześniej czy później staje się rzeczywistością.
Dlatego zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
Czy to, w co wierzę o sobie, jest prawdą? Czy tylko myślą, którą powtarzałam zbyt długo?
Bo moment, w którym zaczynasz mówić do siebie z uważnością, często jest początkiem największej zmiany.
Dziś wybieram siebie i w tej jednej decyzji kryje się cała moja wolność.
A to dopiero początek mojej podróży. W następnym wpisie podzielę się tym, jak krok po kroku zacząć mówić do siebie inaczej i zaufać swojej podświadomości do zobaczenia!
Z miłością
Paulina E Baczyk



Komentarze