top of page
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon
  • TikTok

Podświadome wzorce w relacjach. Jak wpływają na to, kogo wybierasz i jak kochasz

Czasami mówimy:

„Znowu trafiłam na ten sam typ człowieka.”

„Dlaczego historia się powtarza?”

„Dlaczego zawsze kończy się tak samo?”


I choć zmieniają się twarze, imiona, okoliczności, emocjonalny schemat bywa zaskakująco podobny.

To nie przypadek. To wzorzec.

Nieświadomy. Cichy. Ale bardzo silny.


Czym są podświadome wzorce w relacjach?


Podświadome wzorce to zapisane w nas schematy emocjonalne. Powstały najczęściej bardzo wcześnie, w dzieciństwie, w relacji z opiekunami, w pierwszych doświadczeniach miłości, bliskości, odrzucenia.


Dziecko nie analizuje. Dziecko odczuwa i zapisuje.


Jeśli miłość była:

  • warunkowa,

  • nieprzewidywalna,

  • chłodna,

  • zależna od zachowania,


Podświadomość uczy się:

„Miłość wymaga zasługiwania.”

„Bliskość jest niepewna.”

„Muszę się dopasować, żeby zostać.”


I później jako dorosłe kobiety, nieświadomie szukamy relacji, które potwierdzą to, co znamy.

Bo podświadomość nie szuka tego, co zdrowe. Ona szuka tego, co znajome.


Dlaczego wybieramy to, co nas rani?


To jedno z najtrudniejszych pytań.

Nie wybieramy bólu świadomie. Wybieramy to, co jest emocjonalnie rozpoznawalne.

Jeśli chaos był znany, spokój może wydawać się nudny.

Jeśli trzeba było walczyć o uwagę, miłość dana bez walki może wydawać się podejrzana.

Jeśli bliskość bolała, serce może mylić napięcie z namiętnością.


Podświadomość mówi:

„Tu już byłam. To znam. To jest bezpieczne.”

Nawet jeśli w rzeczywistości to wcale nie jest bezpieczne.


Jak rozpoznać swój wzorzec?


Zacznij od szczerego spojrzenia wstecz.


Zadaj sobie pytania:

  • Co łączy moje poprzednie relacje?

  • Jak się w nich czułam najczęściej?

  • Jaką rolę zazwyczaj przyjmowałam?

  • Czy bardziej goniłam, czy uciekałam?

  • Czy bałam się bliskości, czy samotności?


Nie oceniaj odpowiedzi. Po prostu zobacz powtarzalność.

Często wzorzec nie dotyczy samego partnera, lecz Twojej reakcji. Twojego lęku. Twojej potrzeby.


Może to wzorzec ratowniczki.

Może to wzorzec tej, która się poświęca.

Może tej, która nie mówi o swoich potrzebach.

Może tej, która wybiera emocjonalnie niedostępnych mężczyzn.


Wzorzec zawsze chronił Cię przed czymś. Pytanie brzmi: przed czym?


Jak wzorce wpływają na to, jak kochasz?


Kochamy tak, jak nauczyliśmy się, że trzeba.


Jeśli nauczyłaś się, że miłość to:

  • poświęcenie,

  • udowadnianie swojej wartości,

  • bycie „łatwą” i bezproblemową,

możesz w dorosłości rezygnować z siebie, by utrzymać relację.


Jeśli nauczyłaś się, że bliskość oznacza utratę wolności, możesz sabotować relacje, gdy zaczynają być zbyt głębokie.


Jeśli nauczyłaś się, że emocje są „za dużo”, możesz zamykać serce, by nie zostać odrzuconą.


To nie jest Twoja wada. To mechanizm przetrwania.

Ale to, co kiedyś Cię chroniło, dziś może Cię ograniczać.


Moment przełomowy


Zmiana zaczyna się w chwili, gdy przestajesz mówić: „Znowu źle trafiłam.”

A zaczynasz pytać: „Dlaczego czuję się przyciągana do właśnie takiej dynamiki?”

To trudne. Bo wymaga wzięcia odpowiedzialności. Nie winy. Odpowiedzialności.

Bo jeśli wzorzec jest w Tobie, to masz też wpływ na jego zmianę.


Jak zacząć go zmieniać?


  1. Zauważ moment przyciągania.

    Co dokładnie Cię ekscytuje?

    Tajemniczość? Niedostępność? Intensywność?

  2. Zatrzymaj się przed wejściem „na całość”.

    Daj sobie czas, zanim nazwiesz coś miłością.

  3. Sprawdź, jak czujesz się w ciele.

    Czy to spokój? Czy napięcie? Czy Twoje ciało się rozluźnia, czy walczy?

  4. Zacznij mówić o swoich potrzebach wcześniej.

    Nowy wzorzec buduje się przez nowe zachowanie.

  5. Wybieraj to, co stabilne, nawet jeśli na początku wydaje się mniej ekscytujące. Spokój nie jest nudą. Czasem jest tym, czego Twoje serce nigdy wcześniej nie doświadczyło.


Najważniejsze


Nie jesteś „skazana” na swoje wzorce. Nie jesteś swoim przeszłym doświadczeniem.

Podświadomość można przeprogramować. Ale nie przez walkę. Przez świadomość. Przez nowe decyzje. Przez wybieranie siebie.


Za każdym razem, gdy:

  • mówisz „nie” zamiast zgadzać się z lęku,

  • prosisz o więcej,

  • odchodzisz z miejsca, które Cię umniejsza,

uczysz swoją podświadomość nowej definicji miłości.

Miłości, w której jest miejsce na Ciebie.


Na koniec zapytaj siebie:

Czy wybieram z miłości, czy z lęku przed samotnością?


Ta odpowiedź może zmienić wszystko.


W kolejnym wpisie opowiem o tym, jak uzdrawiać żeńską linię rodową i jak historia kobiet w Twojej rodzinie może wpływać na Twoje relacje dziś.


Z miłością,

Paulina E. Baczyk

Komentarze


© 2035 by Paulina E Baczyk - Healing & Wellness. Powered and secure by Wix

bottom of page